| Zmieniając kurs na życie. Lokalne rozwiązania dla globalnych problemów |
| środa, 24 marca 2010 09:59 |
|
Epidemia ?wściekłych krów? była sygnałem, że przeniesienie metod przemysłowych do rolnictwa nie jest dobrym pomysłem. Z wielkim podziwem i szacunkiem czytałem doniesienia prasowe o angielskim arystokracie, sir Julianie Rose ? który w polskim sejmie apelował, by Polacy nie powtarzali błedów, jakie popełniono w rolnictwie angielskim. Zasadą angielskiego konserwatyzmu jest głębokie przekonanie, iż to co sprawdziło się jako dobro wspólne ? winno być otoczone opieką, podtrzymywane, pielęgnowane. Anglia jest wyspą ? co ułatwiło przetrwanie przez wieki wielu tradycji, obyczajów przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Inaczej niż na kontynencie europejskim, gdzie wojny i przemarsze wojsk owocowały zasadą ?Czyja władza, tego religia? ? i każdy nowy władca ustanawiał własne prawa, niszczył poprzednie. Polskiemu historiozofowi, Feliksowi Konecznemu, dało to powód, by uważać, że Zjednoczone Królestwo jest ostatnim prawdziwym bastionem cywlizacji łacińskiej, utożsamianej przezeń z katolicyzmem. Mając to wszystko na uwadze, z tym większą ciekawością czytałem najnowszą książkę Juliana Rose: Zmieniając Kurs na Życie. Lokalne rozwiązania Globalnych Problemów. Od ponad 18 lat publikuję w prasie ekologicznej ? w książce Juliana Rose nie znalazłem ani jednego zdania, pod którym nie podpisałbym się oburącz! Sądzę, że książka winna być wyróżniona nagrodą ufundowaną przez polskich ekologów i rolników ekologicznych. Choćby symboliczną ? ale potrzebną by zwrócić uwagę na tę książkę. Oglądając filmowego ?Pana Tadeusza? miałem nieodparte wrażenie, że na nasz narodowy poemat można też patrzeć jak na opis życia wiejskiego, zgodnego z naturą. Życia, jakie dziś prowadzą rolnicy ekologiczni, dbając o tradycję, przypominając te jej elementy, które zostały zapomniane, lub uległy zarzuceniu wskutek zmian historycznych. Wrażenie to pogłębiła jeszcze lektura książek Wojciecha Wiśniewskiego ?Ostatni z rodu, rozmowy z Tomaszem Zanem? i ?Pani na Berżenikach. Rozmowy z Heleną z Zanów Stankiewiczową?. Z obu tych książek wyłaniał się pewien model gospodarowania, pewnej pięknej tradycji, która została zniszczona przez walec historii. Tradycji, którą dziś odbudowywują rolnicy ekologiczni?
Tradycje te przetrwały w Anglii, nie zniszczone przez historię. Fakt, że książka Juliana Rose doskonale współbrzmi ze współczesną ekologią , z ideami Mieczysława Górnego ? czyni tę książkę arcyważną, propozycją jedynego roztropnego zachowania wobec nadciągających nieuchronnie zmian. J. Rose, Zmieniając kurs na życie. Lokalne rozwiązania dla globalnych problemów, http://www.renesans21.pl www.icppc.pl Paweł Zawadzki
|


Od ponad 18 lat publikuję w prasie ekologicznej ? w książce Juliana Rose nie znalazłem ani jednego zdania, pod którym nie podpisałbym się oburącz! Sądzę, że książka winna być wyróżniona nagrodą ufundowaną przez polskich ekologów i rolników ekologicznych. Choćby symboliczną ? ale potrzebną by zwrócić uwagę na książkęZmieniając kurs na życie. Lokalne rozwiązania dla globalnych problemów . Pisze w recenzji Paweł Zawadzki.










