| Jak powstają zabawki? Niepokojące fakty |
| czwartek, 09 grudnia 2010 10:10 | |
11 grudnia (sobota) aktywiści w maskach smutnych misiów ponownie wejdą do sklepów z zabawkami w Warszawie i w Krakowie aby zwrócić uwagę na złą sytuację w chińskich fabrykach. Towarzyszyć im będzie Debby Chan, obrończyni praw człowieka i praw pracowniczych z Hongkongu.W chińskich fabrykach zabawek robotnicy pracują po 16 godzin dziennie, czasami mając tylko jeden wolny dzień w miesiącu, obsługują niebezpieczne maszyny bez przeszkolenia i kontaktują się ze szkodliwymi substancjami bez wyposażenia ochronnego. Wielkie marki, które firmują najpopularniejsze wśród dzieci zabawki, przymykają oczy na postępowanie kierownictwa chińskich fabryk - alarmują organizatorzy akcji NIE SMUĆ MISIE.
Polska Zielona Sieć wraz z innymi europejskimi organizacjami zbierają podpisy pod petycją skierowaną do przedstawicieli przemysłu zabawkarskiego. - Od prawie dwóch lat prowadzimy ciągły dialog z takimi firmami jak Disney czy Mattel, a także z założoną przez nie Międzynarodową Radą Przemysłu Zabawkarskiego. Ich przedstawiciele obarczają winą konsumentów, którzy rzekomo nie dbają o nic poza niską ceną. Wiemy, że jest inaczej i chcemy to udowodnić – Mówi Justyna Szambelan z Polskiej Zielonej Sieci.
Akcję w warszawskich i krakowskich sklepach wesprze Debby Chan, która zajmuje się w Chinach śledzeniem nadużyć w zakładach wytwarzających produkty najbardziej znanych marek zachodnich. Przez ostatnie 5 lat przeprowadziła wiele wywiadów w pracownicami fabryk i odkryła przy tym liczne przypadki łamania ich praw pracowniczych oraz praw człowieka. Na co dzień mieszka w Hongkongu i działa w organizacji SACOM (Students and Scholars Against Corporate Misbehaviour).
Akcja jest częścią kampanii „Kupuj odpowiedzialnie zabawki” prowadzonej przez Polską Zieloną Sieć od 2009 r. Niebezpiecznie składniki w zabawkach. Bardzo niepokojące są także niedawne wyniki badań magazynu konsumenckiego Pro Test. Okazało się, że prawie szystkie przebadane zabawki (było ich 50, badanie dotyczyło najpopularniejszych marek) zawierają szkodliwe substancje. Niebezpieczne mogą być także małe części - dziecko może je połknąć. Wbrew pozorom bezpieczne nie są także, zabawki drewniane - w nich również wykryto trujące substancje. Zawarte w zabawkach trucizny mogą dostać się do organizmu dziecka w trakcie zabawy. Może stać się to wskutek wydobywających się z nich oparów, w czasie kontaktu ze skórk bądź podczas wkładania zabawek do buzi, co małe dzieci uwielbiają robić.
Ponad połowa zabawek przebadanych przez Pro Test została wyprodukowana w Chinach. źródło: ecowawa.pl / pro-test.pl / Polska Zielona Sieć
Jeśli chcą być Państwo na bieżąco z aktualnościami i artykułami zamieszczanymi na http://biokurier.pl zapraszamy do skubskrypcji newslettera (po lewej stronie u dołu)!
Raz w tygodniu dostarczamy porcji świeżych informacji!
Nowe trendy na rynku ekologicznym ? to temat konferencji organizowanej przez redakcję Biokuriera w ramach najbliższej edycji (15-17 października) Targów Natura Food w Łodzi. Nasi prelegenci przybliżą słuchaczom tematy sprawiedliwego handlu, naturalnej kosmetyki, eko tekstyliów, ekoproduktów dla dzieci. Handlowcy będą mieli okazję dowiedzieć się jak włączyć się w ogólnopolskie kampanie dotyczące zdrowego odżywiania. |








11 grudnia (sobota) aktywiści w maskach smutnych misiów ponownie wejdą do sklepów z zabawkami w Warszawie i w Krakowie aby zwrócić uwagę na złą sytuację w chińskich fabrykach. Towarzyszyć im będzie Debby Chan, obrończyni praw człowieka i praw pracowniczych z Hongkongu.





