| KE: Państwa mają same decydować czy chcą GMO |
| środa, 14 lipca 2010 10:04 |
|
W zgłoszonej we wtorek propozycji Komisja Europejska zaproponowała, aby kraje członkowskie samodzielnie podejmowały decyzję dotyczącą zezwolenia, ograniczenia lub zakazu roślin genetycznie modyfikowanych na swoim terytorium. Propozycję skrytykowały niektóre państwa członkowskie, organizacje pozarządowe oraz IFOAM.
Unijny system opartej na opinii naukowców i ocenie wpływu na środowisko i zdrowie ludzi autoryzacji konkretnych odmian do dopuszczenia na rynek UE pozostaje niezmieniony. Dopiero następnym krokiem ma być decyzja państwa, czy chce uprawiać je u siebie. Państwo nie będzie jednak mogło zakazać importu i handlu dopuszczonymi w UE odmianami kukurydzy, soi, buraków cukrowych czy bawełny GMO. Propozycja komisji może więc znacznie ułatwić proces wprowadzania GMO na europejskie pola. Pomysł Komisji Europejskiej skrytykował polski minister rolnictwa Marek Sawicki: ?Polska jest przeciw. To zła propozycja, bo zrzuca odpowiedzialność z Komisji Europejskiej na państwa członkowskie". Jak tłumaczył, w jej efekcie na terenie niektórych państw, w tym w Polsce czy we Francji, dalej obowiązywałby zakaz upraw roślin GMO, natomiast w innych krajach nie. "Konkurencja zostałaby w ten sposób zaburzona" - dodał, podkreślając, że do Polski dalej importowano by tanie, wyprodukowane gdzie indziej pasze GMO.
Z kolei Joanna Miś, koordynatorka prowadzonej przez Greenpeace akcji "Stop GMO" komentuje: Nie potrafiąc złamać sprzeciwu krajów, które wprowadziły zakazy na uprawy GMO, komisarz Barroso przyznaje się do porażki i wprowadza propozycję będącą kompromisowym trikiem. W zamian za większą swobodę wprowadzania zakazów upraw GMO, kraje członkowskie mają przymknąć oko na nierozwiązane do tej pory kwestie bezpieczeństwa dla zdrowia i środowiska naturalnego związane z uprawami GMO oraz mają nie kwestionować procesu ich autoryzacji w UE. Bez względu na to czy poszczególne kraje wprowadzą zakazy czy nie, pytanie o bezpieczeństwo upraw GMO pozostaje bez odpowiedzi. Chociaż komisarz Barroso podkreśla, że proces dopuszczania na rynek modyfikowanych genetycznie roślin powinien podlegać ocenie naukowej, w swojej propozycji zaleca krajom członkowskim jej zlekceważenie
Sprzeciw wobec pomysłowi Komisji Europejskiej zapowiedziała też Francja. "Chcemy, by decyzje były dalej podejmowane na poziomie unijnym, nie chcemy renacjonalizacji decyzji" - powiedział minister rolnictwa Bruno Le Maire. Decyzję Komisji Europejskiej skrytykowały także pozarządowe organizacje obrońców środowiska skrytykowały propozycję KE. Krytyczną opinię przedstawiła Federacja Stowarzyszeń Na Rzecz Rolnictwa Ekologicznego (IFOAM). ?Jeżeli takie przepisy weszłyby w życie sektor produkujący żywność bez GMO musiał by sprostać ogromnemu wyzwaniu. Dużo większemu niż tylko skażenie GMO ? tłumaczy Christopher Stopes, prezydent europejskiego oddziału IFOAM w wypowiedzi dla organic-market.info. W związku z takim sprzeciwem propozycja Komisji może nie uzyskać niezbędnej większości w Radzie ministrów UE i Parlamencie Europejskim i przepaść. na podstawie: polskieradio.pl, organic-market.info
Jeśli chcą być Państwo na bieżąco z aktualnościami i artykułami zamieszczanymi na http://biokurier.pl zapraszamy do skubskrypcji newslettera (po lewej stronie u dołu)!
Raz w tygodniu dostarczamy porcji świeżych informacji!
|













